Menu

Nasze Małe Wyprawy

Chwile i pamięć ludzka jest ulotna...dlatego postanowiłam opisać nasze małe wyprawy w góry by zachować choć trochę wspomnień tych pięknych lecz ulotnych chwil. Przygodę z górami tak na bardziej poważnie bo trudno tutaj mówić o jakichś profesjonalnych wyprawach rozpoczęliśmy końcem 2014 roku od Doliny Pięciu Stawów. Wcześniej zdarzały się małe wycieczki typu Morskie Oko czy też Gęsia Szyja, bez jakiegoś przygotowania sprzętowego - jak spojrzę na swoje stare zdjęcia i widzę sandały sportowe na moich stopach, to trochę ogarnia mnie śmiech i zarazem przerażenie. W ramach usprawiedliwienia dodam, iż tak było w 2009 r. podczas wycieczki do Morskiego Oka i Czarnego Stawu pod Rysami. Potem dłuuugo nie było nic, aż w końcu postanowiliśmy wyruszyć do Doliny Pięciu Stawów i Morskiego Oka. I tak się to zaczęło...

24.09.2016 Krywań 2495 m n.p.m.

naszemalewyprawy

Wejście na sam szczyt Krywania można zaliczyć jako średnio trudne. Ostatni etap wymaga trochę większej sprawności fizycznej, gdyż poruszmy się dość ostro pod górę po kamieniach (głazach) używając do tego celu także rąk. Natomiast sam szlak jest dość przyjemny i nie ma trudności w jego pokonaniu. Jest dobrze oznakowany, gdyż jest on górą narodową Słowaków od 1935 r. i odbywają się na niego coroczne wejścia patriotyczne, w których najpierw brali udział zwolennicy niepodległości, potem patrioci i twórcy słowackiej kultury. Obecnie narodowe wejścia są organizowane w weekend około 16 sierpnia każdego roku, kiedy na szczyt wchodzi po 500 osób jednocześnie.

20160924_063720

Na  zdjęciu - "Łomnica z samochodu"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Swoją wędrówkę rozpoczęliśmy z parkingu Strbske Pleso, razcestie pred Heliosom 1350 m n.p.m. (Szczyrbskie jezioro, skrzyżowanie) szlakiem czerwonym. Ma on bardzo  łagodny przebieg, jest praktycznie cały odsłonięty. Ma długość 5 km.

Plan_Krywa

Po przebyciu tego dystansu, szlak czerwony łączy się z niebieskim i tymże szlakiem idzie się już do samego końca czyli na szczyt. Droga powrotna jest taka sama. Jedynym urozmaiceniem jakie możemy zastosować to dojście niebieskim do Biely Vah (dopływ Wagu) a potem zielonym do parkingu. My wybraliśmy tę krótszą opcję.

Pogoda wydawała się być dobra.

20160924_094105

20160924_091843

20160924_075528

W zasadzie przejście całości czerwonego szlaku nie sprawia żadnych trudności ani technicznych ani kondycyjnych. Dopiero od momentu Jamske pleso (Jamski Staw) zaczyna pojawiać się przewyższenie i od tego punktu cały czas wzbijamy się pod górę.

Poniżej przedstawiam kilka zdjęć ze szlaku.

20160924_095912

20160924_095406

20160924_095403

Niestety, im wyżej, tym robiło się gorzej. Nagle zaczęły pojawiać się gęste chmury i mgła.

DSCN47091

DSCN4726

DSCN4753

DSCN4701

DSCN4707

DSCN4730

Najtrudniejszym i najbardziej męczącym odcinkiem tej trasy jest moment rozejścia szlaków Krivansky zlab (Krywański żleb) 2140 m n.p.m. Od tego momentu wychodzimy cały czas ostro pod górę. Jest to odcinek o długości 1 km ale idziemy nim dobrą godzinę.

 20160924_1125201

DSCN4792

20160924_113638

DSCN4788

DSCN47752

 Widoki, jak widać na zdjęciach nie zachwycały. Będzie to pretekst, by tam powrócić :-)

20160924_114451

20160924_133732

DSCN4797

To jedyny widok, jaki udało się uwiecznić ze szczytu.

DSCN4796

20160924_130447

20160924_135011

Jeszcze kilka zdjęć z drogi powrotnej ze znacznie lepszą aurą.

IMG_0637

DSCN4697

IMG_0686

20160924_1424011

IMG_0660

20160924_1522311

IMG_0673

I widoki przy Szczyrbskim jeziorze.

20160924_1728171

IMG_0695

20160924_172332

IMG_0688

20160924_172845

Słowo podsumowujące jest już na początku wpisu ale uzupełnię go jeszcze o moją osobistą ocenę:

Punkt początkowy Szczyrbskie jezioro, rozejście szlaków 1350 m n.p.m.
Punkt końcowy Krywań 2495 m n.p.m.
Przewyższenia w metrach 1145
Długość trasy w kilometrach 20
Czas przejścia z odpoczynkami ok. 10 godzin
Łańcuchy, klamry brak ale w niektórych momentach byłyby przydatne
Przepaście brak, elementy małej wspinaczki
Przejście granią brak

 

 

 

 

 

 

 

© Nasze Małe Wyprawy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci