Menu

Nasze Małe Wyprawy

Chwile i pamięć ludzka jest ulotna...dlatego postanowiłam opisać nasze małe wyprawy w góry by zachować choć trochę wspomnień tych pięknych lecz ulotnych chwil. Przygodę z górami tak na bardziej poważnie bo trudno tutaj mówić o jakichś profesjonalnych wyprawach rozpoczęliśmy końcem 2014 roku od Doliny Pięciu Stawów. Wcześniej zdarzały się małe wycieczki typu Morskie Oko czy też Gęsia Szyja, bez jakiegoś przygotowania sprzętowego - jak spojrzę na swoje stare zdjęcia i widzę sandały sportowe na moich stopach, to trochę ogarnia mnie śmiech i zarazem przerażenie. W ramach usprawiedliwienia dodam, iż tak było w 2009 r. podczas wycieczki do Morskiego Oka i Czarnego Stawu pod Rysami. Potem dłuuugo nie było nic, aż w końcu postanowiliśmy wyruszyć do Doliny Pięciu Stawów i Morskiego Oka. I tak się to zaczęło...

04.09.2016 Przełęcz pod Chłopkiem

naszemalewyprawy

Ach..cóż to była za wyprawa...wszystko było idealne! No może poza trasą z Palenicy do Czarnego Stawu pod Rysami i odwrotnie...

DSCN148

Zacznę od samego początku...

Pobudka tym razem wcześniej bo o 3:30 i wyjazd o 4:30. Droga bardzo się wlecze. Zaledwie 115 km pokonujemy w 2 godziny i niestety nie da się szybciej (nie chcemy płacić słowackiej pokuty).

Na parkingu w Palenicy jesteśmy o 6:30. Jakieś 20 minut zajęło nam przygotowanie się do drogi.

To zaczynamy 25

 

Trasy do Morskiego Oka nie będę opisywać, bo nie ma tam nic ciekawego. Przeszłyśmy ją w 1 godzinę i 30 minut - takie tempo chyba tylko i wyłącznie ze względu na irytację asfaltem.

DSCN1

W schronisku zatrzymałyśmy się na jakieś 30 minut i o 9 wyruszyłyśmy dalej.

Początkowo ciemne chmury rozbijały się o szczyty gór, co troszkę nas zaniepokoiło bo nie wyglądało to dobrze.

W końcu zaczął wiać wiatr i rozgonił to, co trzeba było. Odsłonił się piękny widok na szczyty.

DSCN14

DSCN15Po przejściu "brzegiem" Morskiego Oka, dotarłyśmy na ścieżkę prowadzącą nad Czarny Staw pod Rysami.

W oddali Morskie Oko.

DSCN17

Pogoda robiła się coraz ładniejsza a Staw zaczął nabierać pięknych kolorów.

DSCN26

Obowiązkowo kilka zdjęć i dalsza droga w prawo.

DSCN24

Morskie Oko

DSCN30

DSCN29

Czarny Staw pod Rysami

DSCN27

Szlak na Przełęcz pod Chłopkiem, początkowo prowadzi dość łagodnie, po dużych kamieniach do góry, następnie zakręca delikatnie w prawo.

DSCN341

Wzbijamy się coraz wyżej i wyżej. Zaczynają ukazywać się cudowne widoki na Morskie Oko.

Po lewej, widać na szlak prowadzący na Szpiglasową Przełęcz, a po prawej widok na szlak nad Czarny Staw i Rysy.

DSCN22

DSCN50

DSCN40

DSCN44

Kolejny etap szlaku, to coraz większe kamienie i przewyższenie. Zaczyna też brakować roślinności. Stąpamy po "skalnej pustyni".

DSCN57

DSCN53

DSCN51

Następnie szlak skręca w lewo.

DSCN561

W oddali widzimy coraz mniejsze Morskie Oko

DSCN58

W zasadzie, do tego momentu dojdzie każdy, nie ma tutaj nic nadzwyczajnego jeśli chodzi o przestrzeń czy też przepaście, ale nieco dalej zaczynają się małe "schody"...

DSCN61

DSCN66

Rozpoczyna się wspinanie po blokach skalnych. Odwracając się, możemy zobaczyć wspaniałe widoki!

DSCN65

Na tym zdjęciu widzimy przejście nad przepaścią. Ale nie ma się czego bać, nie jest źle.

26

32

42

54

Szlak ten może być ciężki i nie do przejścia dla osób z jakimikolwiek lękami wysokości czy też przestrzeni.

Okazało się, że ja nie mam tych lęków (a myślałam że tak jest, bo wchodząc na Przełęcz Krzyżne od Doliny Pięciu Stawów miałam dość) i nie sprawiło mi to trudności, z czego ogromnie się cieszę bo kolejne wyprawy będą o coraz większym stopniu trudności i wiem, że dam rady. Trzeba walczyć ze swoimi słabościami i próbować ale także znać granicę rozsądku! Co nie oznacza że od razu pobiegnę na najtrudniejszy odcinek Orlej...

Po przejściu w zasadzie najtrudniejszego odcinka, dochodzimy do Kazalnicy. Stąd widoki są po prostu fenomenalne.

DSCN71

Na szczycie Kazalnicy zatrzymałyśmy się na jakieś 30 minut, po czym poszłyśmy dalej zielonym szlakiem na przełęcz. Powolutku, nikt nas nie gonił, bardzo mało ludzi...po prostu super. W tym miejscu są prawdziwi turyści: uśmiechnięci, potrafią się odezwać, porozmawiać na moment, wymienić się uwagami, itp. Super atmosfera. Nie to co, od Czarnego Stawu w dół...totalny brak kultury osobistej. Liczy się tylko modny ciuch i można się tylko nasłuchać narzekania że wysoko, itp, itp.

DSCN73

Na poniższym zdjęciu szlak prowadzący na Przełęcz pod Chłopkiem widziany z Kazalnicy.

DSCN83

Przybliżenie na górny odcinek szlaku.

DSCN77

"Chłopek" z Kazalnicy, oczywiście z zoomem.

DSCN90

A to już zdjęcia ze szlaku prowadzącego na przełęcz.

DSCN91

DSCN93

DSCN116

DSCN120

Na poniższych zdjęciach już widoki z samej przełęczy

DSCN951

DSCN96

DSCN97

DSCN99

DSCN101

Z przełęczy mamy widok na Koprowski Szczyt, Mięguszowiecki Szczyt Wielki oraz na Wielki Hińczowy Staw.

Nie zostałyśmy tam długo, ponieważ wiał dość silny wiatr. Zrobiłyśmy kilkanaście zdjęć i postanowiłyśmy wracać, ponieważ obawiałyśmy się trochę zejścia z Kazalnicy...

Jak się okazało, zejście  nie było taką tragedią jak się nam wydawało. Strach ma wielkie oczy 13Przejście najcięższego odcinka zajęło nam około 20 minut.

Przy Morskim Oku, spotkałyśmy takie oto słodziaki

DSCN157

DSCN156

DSCN155

Słowo podsumowania:

Trasa cudowna. Przejście całości, z przerwami zajęło nam około 10 godzin - sporo nadrobiłyśmy na odcinku od Palenicy do Morskiego Oka i odwrotnie.

Jeśli ktoś ma lęk wysokości bądź przestrzeni, to nie polecam tego przejścia, ponieważ są odcinki, gdzie przechodzimy wąską "ścieżką" przy samej przepaści:27

Na szlaku jest bardzo mało ubezpieczeń/ułatwień w postaci klamer, nie ma łańcuchów a są miejsca gdzie by się przydały. Szczerze, to nie wyobrażam sobie przejścia podczas deszczu...

Poniżej mapa:

 Plan5

 

 

 

 

 

© Nasze Małe Wyprawy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci