Menu

Nasze Małe Wyprawy

Chwile i pamięć ludzka jest ulotna...dlatego postanowiłam opisać nasze małe wyprawy w góry by zachować choć trochę wspomnień tych pięknych lecz ulotnych chwil. Przygodę z górami tak na bardziej poważnie bo trudno tutaj mówić o jakichś profesjonalnych wyprawach rozpoczęliśmy końcem 2014 roku od Doliny Pięciu Stawów. Wcześniej zdarzały się małe wycieczki typu Morskie Oko czy też Gęsia Szyja, bez jakiegoś przygotowania sprzętowego - jak spojrzę na swoje stare zdjęcia i widzę sandały sportowe na moich stopach, to trochę ogarnia mnie śmiech i zarazem przerażenie. W ramach usprawiedliwienia dodam, iż tak było w 2009 r. podczas wycieczki do Morskiego Oka i Czarnego Stawu pod Rysami. Potem dłuuugo nie było nic, aż w końcu postanowiliśmy wyruszyć do Doliny Pięciu Stawów i Morskiego Oka. I tak się to zaczęło...

21.08-22.08.2014 Były też i Pieniny

naszemalewyprawy

Niestety z Pienin "uchowało" się tylko kilka zdjęć...

Z uwagi na to, iż było to już też jakiś czas temu, nie wiele pamiętam.

Dojechaliśmy samochodem do Sromowców Wyżnych i stamtąd spłynęliśmy Dunajcem do Szczawnicy. Powrót do miejsca parkingowego - busem.

http://www.flisacy.com.pl/

Nocleg znaleźliśmy w Sromowcach Niżnych na ul. Szkolnej, skąd mieliśmy bardzo blisko do szlaku.

Dzień drugi rozpoczęliśmy o 7 rano. Śniadanie, spakowanie bagaży do samochodu by nie blokować pokoju i wyjście żółtym szlakiem aż do Przełęczy Szopka. Tam już niebieskim na Trzy Korony i dalej w stronę Sokolicy.

Poniższe zdjęcia prezentują widok z Sokolicy (747 m n.p.m.).

DSCN3817

DSCN3812

DSCN3828

DSCN3814

DSCN3821

DSCN3816

DSCN3822

DSCN3818

DSCN3825

Widoki ze szczytów - muszę przyznać, były świetne.

Nowością dla nas było to, że szlak niebieski nagle się kończył i dalszą część należało przepłynąć...tratwą!

Kolejnym etapem wędrówki po Pieninach było przejście wzdłuż Dunajca, gruntową drogą wśród drzew, która pamiętam że strasznie się ciągła.

 DSCN38341

DSCN38351

DSCN38421

DSCN38371

DSCN38381

DSCN38391

DSCN38361

Trasa, którą przebyliśmy wyglądała tak. W sumie przebytych 19,2 km w ciągu jakichś 10 godzin...

Polecam zjeść pstrąga w Sromowcach Niżnych!

 Trasa1

 

 

© Nasze Małe Wyprawy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci